niedziela, 12 kwietnia 2015

DEBORAH Milano
  - le deborine Make Up Kit  :)

Deborah Milano to włoska marka która wypuściła na rynek masę kosmetyków którymi cieszyć mogą się głównie Włoszki ;)
W asortymencie znajdziemy szminki , pomadki , mascary , eyelinery , kosmetyki do konturowania twarzy , pudry oraz cienie do powiek i to właśnie głównie o tych ostatnich mowa będzie w dzisiejszym poście :)



Deborah Milano to nie tylko świetne kosmetyki ale również urocze opakowania które cieszą oko i wzbudzają zainteresowanie , do takich z pewnością nalezą ''Le deborine'' czyli laleczki , dostępne w kilku wariantach kolorystycznych.

1. Tokyo - o której mowa w dzisiejszym poście
2. Paris
3. London
4. Dakar 
5. Mumbai 
6. Barcelona
7. Los Angeles 



W każdym zestawie znajdziemy :

-  prasowane  cienie do powiek
-  kremowe ciebie do powiek - mogące służyć jako cień lub jako baza aby podbić kolor cieni 
-  błyszczyki do ust
-  aplikator - pacynka 
-  malutkie okrągłe lusterko

Moja Deborina to Tokyo , a z bliska prezentuje się tak :








Opakowanie mieści w sobie 14,85 g produktu, którego data ważności to 12 miesięcy od otwarcia opakowania jeśli chodzi o kosmetyki kremowe i 24 miesiące dla tych o konsystencji ''suchej'' .

Deborine można kupić we Włoskich drogeriach oraz przez internet np Ebay .
Koszt takiej laleczki to 10-15 Euro .



Deborina Tokyo kryje w sobie 6 cieni prasowanych w tym 1 błyszczący i 5 cieni matowych.
Ich pigmentacja jest całkiem w porządku , dodatkowo cienie pięknie się blendują i nie znikają w trakcie rozcierania . Na powiekach bez bazy utrzymują się do 5 godzin natomiast z bazą nawet do 9 :)


Druga połówka laleczki wypełniona jest lusterkiem , pacynką ,2 cieniami kremowymi które idealnie spisują się również jako baza pod inne cienie i 2 błyszczykami , w moim przypadku jest to piękny malinowy kolor oraz delikatna przygaszona czerwień. Błyszczyki zawierają dość spore drobinki brokatu co na początku mi nie odpowiadało ale okazało się że nie są one aż tak widoczne jak może się wydawać .



Cała ''paletka'' jak najbardziej mi się podoba, chociaż sama raczej nie zdecydowałabym sie na zakup paletki mieszanej( tj cienie i błyszczyki w jednym opakowaniu) to całokształt tej konkretnej zadowala mnie w 100%. Moja laleczka to prezent od znajomej mieszkającej we Włoszech ale z pewnością skuszę się na Deborinę Barcelona - kolory cieni które kryje w sobie właśnie ta paletka niesamowicie przypadły mi do gustu :)
Niesamowitym atutem tego kosmetyku jest napewno opakowanie, przyciąga wzrok i z pewnością zaskakuje swoją zawartością . 
Fajny produkt  za fajną cenę . Miło że producenci kosmetyków zaczynają zwracać coraz większą uwagę na to w co pakują swoje kosmetyki .


A która Deborina Tobie spodobała się najbardziej ? :D 


Ps. KONKURS NA BLOGU TRWA, JEŚLI JESZCZE NIE BIERZESZ UDZIAŁU, ZAPRASZAM :) KLIK ROZDANIE


#AAANGELLLAAA

czwartek, 9 kwietnia 2015

Porównanie rozświetlaczy Wibo i Lovely

Dobranie idealnego rozświetlacza to bardzo indywidualna sprawa, jedni wolą chłodniejsze odcienie inni cieplejsze , ja sercem jestem z cieplejszymi dlatego nie mogło zabraknąć u mnie dwóch nowości jakie od niedawna goszczą na półkach w Rossmannie.

Zapraszam na post w którym porównamy te dwa produkty, oraz krótko opowiem o tym jak to z nimi jest na co dzień :)



WIBO Diamond Illuminator

Rozświetlacz prasowany . Nadaje wyjątkowy połysk i blask. Zapewnia świetlisty makijaż, usuwa oznaki zmęczenia.
Diamentowy rozświetlacz w kamieniu.Bogaty w witaminę E i proteiny jedwabiu. Nadaje skórze miękkość , gładkość i jedwabistość .
Dzięki zawartości oleju jojoba nawilża i ochrania.


Ważny przez 6 miesięcy od otwarcia.
Cena 9.80
Dostępność głównie Rossmann


Opakowanie: zdecydowanie ładniejsze niż u Lovely . Kosmetyki w czarnych opakowaniach od zawsze podobały mi się bardziej niż te w kolorowych czy cielistych ale to kwestia gustu ;)
Materiał z którego wykonano pudełeczko jest dobrej jakości , dobrze że opakowanie jest szczelne ale nie sprawia problemów przy otwieraniu go. Klasyczne , można powiedzieć zwykłe ale chyba właśnie to mi się w nim podoba.


Zapach: tutaj nie wyczujemy nic poza typowym zapachem pudru. Zapach nie jest drażniący i nie utrzymuje się na skórze.

Konsystencja: kosmetyk w formie prasowanej, przyjemny i łatwy w aplikacji . Pigmentacja tego rozświetlacza zadowala mnie w 100% . Przy odrobinie chęci z łatwością stworzymy na policzku śliczną taflę.Kosmetyk pozbawiony jest brokatu.

Trwałość : 10/10 i to chyba najważniejsze. Kosmetyki tego typu zawsze aplikuję na przypudrowaną skórę i w takich warunkach Wibo Diamond Iluminator pozostaje na policzkach cały dzień a wieczorem wygląda równie ładnie jak zaraz po nałożeniu. Nie zauważyłam aby przemieszczał się , wycierał czy zanikał w ciągu dnia.





LOVELY Gold Highlighter

Rozświetlacz do twarzy o ciepłym odcieniu .

Ważny przez 12 miesięcy od otwarcia.
Cena 8,99
Pojemność 2g
Dostępność głównie Rossmann


Opakowanie: jakość plastiku z jakiego wykonany jest ten zakręcany słoiczek może nie powala ale przeżył kilka upadków i jak widać wyszedł z nich bez większego szwanku . Dość wygodne i jak na Lovely moim zdaniem estetyczne.

Zapach : w opakowaniu pachnie jak większość kosmetyków marki Lovely czyli odrobinkę słodko ale  sztucznie jednak zapach nie jest wyczuwalny na skórze.

Konsystencja: kosmetyk w formie prasowanej co znacznie ułatwia aplikację w porównaniu do kosmetyków w ,,pyłku'' .Bardzo przyjemnie aplikuje się na skórę dzięki swojej jedwabistej konsystencji. Jego mocna pigmentacja pozwala na stworzenie pięknej tafli. Rozświetlacz pozbawiony jest drobinek brokatu.

Trwałość : tutaj kosmetyk ten zaskoczył mnie najbardziej, na przypudrowanej skórze wytrzymuje cały dzień, nie przemieszcza się , nie znika i nawet po 8 godzinach wygląda jakby był nałożony chwilkę temu .




Jak możecie przeczytać wyżej zarówno pierwszy jak i drugi rozświetlacz są bardzo łatwo dostępne a to ich duży plus. Kosmetyki mimo że są małej pojemności to zaskakują niesamowitą wydajnością, a to za sprawą świetnej pigmentacji która w Wibo i w Lovely jest równie mocna .

Chociaż wydają się bardzo podobne to na skórze możemy zauważyć że różnią się nieco odcieniem.
Lovely wpada w bardziej złote odcienie a Wibo ma w sobie odrobinkę brzoskwiniowej nutki, co nie zmienia faktu że oba wyglądają pięknie nałożone na kości policzkowe i nie tylko.

Czy potrafię wybrać pośród nich tego który jest lepszy ? 
Nie jest to proste bo i Wibo i Lovely to bardzo udane produkty i chociaż weszły do drogerii całkiem niedawno to już bardzo ciężko je dostać a to chyba mówi samo za siebie .Jednak jeżeli musiałabym wybrać  to WIBO urzekł mnie nieco bardziej, dlaczego? Ponieważ wreszcie mam idealnie szampański rozświetlacz jakiego długo szukałam , do tego przyjemne dla oka i poręczne opakowanie . Czego chcieć więcej ? ;)




Dodatkowe zastosowanie rozświetlaczy to aplikacja ich na wewnętrzne kąciki oczu , dzięki czemu spojrzenie będzie promienne i rozświetlone a oko optycznie stanie się większe.
Ponadto przy użyciu rozświetlacza możemy nie tylko dodać świeżości  i zdrowego blasku swojej cerze ale również uwydatnić usta nakładając go na łuk kupidyna , unieść łuk brwiowy oraz rozświetlić środek twarzy nakładając go na strefę T .




Macie swoje ulubione rozświetlacze? Może któryś z nich skradł wasze serca ? :) Piszcie i polecajcie swoje błyskotki :)

PS . PRZYPOMINAM O TRWAJĄCYM ROZDANIU NA MOIM BLOGU GDZIE DO ZGARNIĘCIA WYBRANA PRZEZ ZWYCIĘZCĘ CZEKOLADOWA PALETKA CIENI 
klik rozdanie z paletkami


#aaangelllaaa

środa, 25 marca 2015

  BOURJOIS
CC Eye Cream - korektor pod oczy 


W dzisiejszym poście pomówimy trochę o korektorze pod oczy marki BOURJOIS
Odcień jaki posiadam to 22 Light Beige.
Kosmetyki tej marki do tej pory sprawdzały się rewelacyjnie , ciekawi jak poradził sobie korektor?
Zapraszam :)



Korektor pod oczy CC rozświetla spojrzenie i usuwa oznaki zmęczenia poprzez działanie wygładzające zmarszczki , likwiduje cienie pod oczami oraz koryguje drobne niedoskonałości .
Zapewnia 24 godzinne nawilżenie skóry wokół oczu oraz ochronę przed słońcem (SPF15).
Idealny również dla wrażliwych oczu .



MARKA : Bourjois 
CENA : 45 zł
POJEMNOŚĆ : 1,5 ml 
DOSTĘPNOŚĆ : drogerie internetowe 





Korektor chociaż nie powala pojemnością , jest dość wydajny. Wygodnie się go aplikuje a wykręcanie kosmetyku z opakowania trwa sekundę. Bardzo przyjemna konsystencja do tego piękne rozświetlenie okolic oczu . Bourjois CC Eye Cream jest bardzo lekkim korektorem , nie zakrywa dużych cieni pod oczami ani niedoskonałości ale nałożony pod oczy przyjemnie nawilża oraz bardzo ładnie i świeżo wygląda .



Przy wyborze tego kosmetyku z pewnością należy liczyć się z tym że odrobinkę ciemnieje chwilę po aplikacji na skórę. 
Ogromnym plusem jest to że kosmetyk posiada SPF 15 ! :)

Posiadaczki cery tłustej muszą pamiętać o przypudrowaniu go . 
Moja cera zalicza się raczej do cery normalnej i chociaż mam w zwyczaju przypudrowywać korektory  ,Bourjois trzymał się nawet bez tego i wytrzymywał do 4 godzin. Przypudrowany zaczynał znikać po około 6 godzinach od aplikacji.


Chociaż korektor miał zapewniać 24 godzinne nawilżenie to bez kremu pod oczy się nie obeszło. .

Przez pierwszy tydzień testowania tego produktu krem poszedł w odstawkę jednak na dłuższą metę stosując korektor wolałam delikatnie nawilżyć skórę w tych okolicach . 
Bardzo trudno było znaleźć mi korektor który będzie wpadał w tak ładne żółto beżowe tony, dlatego jeśli chodzi o odcień 22 to trafiłam idealnie .



Podsumowując..

Bardzo ładny , lekki , wygodny w użyciu , fajnie rozświetlający korektor którego nawilżenie określiłabym jako średnie a krycie delikatne . Dość przyjemnie się go nosi i nie wchodzi w załamania.  Korektor nie podrażnił oczu i dość długo utrzymywał się na skórze. 

Jeśli więc szukasz czegoś lekkiego i rozświetlającego , myślę że Bourjois , CC Eye Cream przypadnie Ci do gustu.

Ogólnie jestem zadowolona że go mam ale czy kupię go ponownie? 
Chyba jednak wolę coś co daje większe krycie , dlatego zabijać się o niego raczej nie będę ;)

Miałyście okazję wypróbować ten produkt na sobie ? Chętnie dowiem się jak sprawdził się u Was :)



ROZDANIE ROZDANIE ROZDANIE ROZDANIE ROZDANIE 

Na moim blogu trwa rozdanie w którym możecie wygrać wybraną przez siebie czekoladową paletkę cieni Makeup Revolution.
Aby wziąć udział w rozdaniu należy jedynie zostać publicznym obserwatorem bloga. To wszystko ! :)

Zachęcam do wzięcia udziału w zabawie, może to właśnie do ciebie trafi jeden z trzech czekoladowych upominków ! :)


Zgłoszenia przyjmowane są tylko i wyłącznie pod postem TUTAJ klik rozdanie

#aaangelllaaa



niedziela, 15 marca 2015

  CZEKOLADOWE ROZDANIE  

Niestety ostatnimi dniami przez brak czasu ucierpiał mój blog , dlatego chce wam wynagrodzić moją nieobecność bardzo słodkim rozdaniem :)


Jako że chyba każdy z nas kocha czekoladę , w moim rozdaniu wszyscy znajdą coś dla siebie , zwycięzca do wyboru ma jedną z trzech palet Makeup Revolution .

Zapraszam :)




1. Organizatorem rozdania i fundatorem nagrody jestem ja  ( aaangelllaaa)
2. Rozdanie skierowane jest dla osób zamieszkałych na terenie Europy.
3. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w rozdaniu jest publiczne obserwowanie mojego bloga .
4. W tym rozdaniu można zdobyć więcej losów poprzez dodanie na swoim blogu podlinkowanego banera.
5. Rozdanie zostanie zakończone gdy liczba biorących w nim udział dobije do 300.
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony do 7 dni od zakończenia rozdania i poinformowany o wygranej drogą emailową.
7. Osoby, które będą obserwowały blog tylko w czasie rozdania zostaną wykluczone z możliwości brania udziału w kolejnych rozdaniach.
8. Nagrodą w rozdaniu jest wybrana paletka cieni Makeup Revolution
9. Rozdanie nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
10. Aby wziąć udział należy pozostawić komentarz według wzoru:

1. OBSERWUJĘ aaangelllaaa.blogspot.com JAKO : (1 los)

2. E-MAIL :

3. Baner na blogu : tak / nie (+3 losy)



Jak widać warunki udziału w rozdaniu są bardzo proste , dlatego zachęcam Was do dania sobie szansy na wygranie jednej z tych trzech słodkości. 
Po wylosowaniu zwycięzcy napiszę email do tej osoby i wtedy poproszę o informację , którą paletę zamówić , tak więc nie musicie wybierać już teraz :)

Przed wzięciem udziału należy zapoznać się z regulaminem .
Biorąc udział w rozdaniu automatycznie akceptujesz regulamin znajdujący się wyżej.


Życzę wszystkim powodzenia i zapraszam do zabawy ! :*

#aaangelllaaa



wtorek, 24 lutego 2015

♥ YANKEE CANDLE -  RED RASPBERRY 

Kochani na początku chciałabym przeprosić za swoją nieobecność , ale sprawy prywatne nie dawały mi możliwości zajęcia się blogiem w 100% a nie chciałam robić niczego po łebkach , teraz już jestem i wracamy do trybu 1 post co 3 dni :)

Wracając do Was postanowiłam zacząć od czegoś pachnącego , odprężającego i niesamowicie relaksującego , mianowicie mowa o Yankee Candle . 

Na moim blogu znajdziecie już 2 recenzje wosków tej marki , więc jeśli jesteście ciekawi  zapraszam do odwiedzenia linków niżej.

1. YANKEE CANDLE - BUTTER SHEA . KLIK
2. YANKEE CANDLE - TRUE ROSE . KLIK

A dziś.. moje ukochane maliny ! :)



Yankee Candle rozpieszcza nas cudownymi ,różnorodnymi zapachami świec i wosków , osobiście preferuję te drugie dlatego też w moich zbiorach nie mogło zabraknąć kolejnego wosku, tym razem o zapachu malin.


Czytając opis wosku od razu wiedziałam że mi się spodoba , ale nie sądziłam że aż tak !

Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. 
Wyczuwalne aromaty : dojrzałe maliny.

TYP : wosk
WYDAJNOŚĆ ZAPACHU : 8 godzin
POJEMNOŚĆ : 22g
SERIA : Classic
LINIA ZAPACHOWA : owoce



Pierwsze co rzuca się w oczy to kolor wosku, faktycznie nawiązując do nazwy jego kolor przypomina dojrzałe , słodziutkie malinki no i tak też pachnie :)

Jak już wspomniałam wyżej, zamawiając wosk wiedziałam od początku że się polubimy .
Otwierając kopertę oczarował mnie zapach słodziutkiego malinowego dżemu albo takiego domowego soczku z malin ;)



Nie zwlekając długo przygotowałam kominek i czym prędzej roztopiłam w nim wosk.

Dosłownie 1/6 wosku wystarczyła aby zapachem wypełnić cały mój pokój i 2 inne pomieszczenia w domu , jest to chyba najintensywniejszy wosk jaki do tej pory miałam ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu , ponieważ zapach nie przytłacza , nie dusi ani nie jest nachalny , wręcz przeciwnie .. czujemy się jak w ogrodzie pełnym malin i uwierzcie mi że sama byłam zdziwiona że taka mała ilość wosku może tyle zdziałać.


Zapachy owocowe to zdecydowanie to co lubię najbardziej a wosk  Red Raspberry tylko mnie w tym utwierdził . Wosk polecam każdemu kto uwielbia słodziutkie zapachy , jestem pewna że zapach ten skradnie zawsze serca :)

Swoje woski zawsze zamawiam ze strony GOODIES , wszystkie woski , świece oraz akcesoria  możecie znaleźć klikając TUTAJ klik

Natomiast tego słodkiego urwisa znajdziecie TUTAJ klik

Nie ma wśród nas chyba nikogo , kto nie znalazłby swojego ukochanego zapachu wśród tak szerokiego i głębokiego asortymentu Yankee Candle , serdecznie zachęcam Was do zaglądnięcia na stronę podaną wyżej i wyszukanie swojej perełki która będzie cieszyć wasze zmysły .

Proszę piszcie jakie zapachy Wy polecacie ! :) 
Zawsze polecane przez was produkty są rewelacyjne dlatego chętnie czytam o waszych refleksjach na dany temat :)

Pozdrawiam cieplutko 

aaangelllaaa

poniedziałek, 16 lutego 2015

  Zestaw do pielęgnacji twarzy 
100% Pure 
jasmine green tea skin care gift set

Do recenzji dzisiejszych kosmetyków przygotowywałam się chyba najdłużej a postanowiłam go napisać ponieważ nigdzie nie znalazłam informacji o tych kosmetykach jeśli chodzi o Polskie strony , fora czy blogi .

Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdził się u mnie ten wyjątkowy zestaw zapraszam na post.




Pudełeczko z tymi 4 perełkami dotarło do mnie kilka tygodni temu a jako że moja cera lubi płatać mi figle ucieszyłam się że wreszcie dostanie porządnego kopa od kosmetyków w 100% naturalnych.






W pięknym pudełku znajdziemy 4 kosmetyki do pielęgnacji naszej cery.

1. SZCZOTKA DO MYCIA TWARZY 

Dość miękkie włosie , przyjemne w dotyku jednak po zetknięciu z wodą staje się szorstkie i jak dla mnie za mało delikatne aby używać jej codziennie. Szczotka ma wygodny krótki trzonek,włosie łatwo się myje i nie odkształca się nawet po kilkunastu myciach.Szczoteczka szybko schnie. 



Szczotka przeznaczona jest do głębokiego oczyszczania skóry twarzy z zanieczyszczeń. Dodatkowo zalecane jest wykonanie masażu za pomocą kolistych ruchów.

Szczotka wykonana jest z antybakteryjnych włókien syntetycznych.



Szczotkę do mycia twarzy możecie kupić również osobno na stronie producenta za 9$


2. PIANKA DO OCZYSZCZANIA TWARZY 45 ml

Delikatna pianka do oczyszczania twarzy. Zmywa makijaż i inne zanieczyszczenia, odżywiając skórę.
Nie zawiera agresywnych detergentów które mogą podrażnić skórę.
Zamiast detergentów w składzie znajdziemy w 100% naturalne substancje myjące.Kosmetyk wzbogacony jest w nawilżający organiczny miód lawendowy , który na cerę działa uspokajająco i przeciwzapalnie. Dodatkowo w pianka zawiera zieloną herbatę.

Pianka przeznaczona głównie dla cery suchej i normalnej.



Kosmetyk należy nałożyć na mokrą skórę twarzy, wykonać masaż dołączoną do zestawu szczotką , dzięki temu pozbędziemy się zanieczyszczeń, makijażu ale i pomoże nam to w regulowaniu wydzielania sebum.


Polubiłam ten kosmetyk , bardzo przyjemnie pachnie i super oczyszcza cerę. Chociaż kosmetyk jest w formie płynnej nawet bez wstrząsania po naciśnięciu pompki z opakowania wyciskamy piankę.Jedna pompka pianki , 2 minuty masażu szczotką dołączoną do zestawu i mamy idealnie oczyszczoną cerę. Po użyciu tego kosmetyku zauważyłam że skóra twarzy jest zdecydowanie delikatniejsza i gładsza.






Piankę oczyszczającą możecie również kupić osobno na stronie producenta w cenie 21$


3.  TONIK Z ZIELONĄ HERBATĄ I JAŚMINEM 59 ml

w 100% naturalny kosmetyk do głębokiego nawilżania skóry twarzy. W składzie znajdziemy masę dobroczynnych składników odżywczych sprawiających, że skóra staje się natychmiast zdrowsza i bardziej nawilżona.
Kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji głównie cery suchej i normalnej, jednak producent informuje nas że tonik jest na tyle delikatny że nada się do każdego typu cery.
Kwas hialuronowy zawarty w składzie , aloes który nawilża spragnione komórki skóry i łagodząca zielona herbata to chyba największe atuty tego kosmetyku.



Tonik pachnie jak cała reszta kosmetyków z tej serii czyli dość przyjemnie , raczej ,,naturalnie'' , nie jest to zapach perfum jednak mi to nie przeszkadza gdyż zapach na skórze utrzymuje się tylko kilka minut.
Tonik chociaż w buteleczce widać że ma kolor to na skórze jest przezroczysty. Płynny , absolutnie nie tłusty , łagodny do skóry twarzy, niesamowicie szybko się wchłania pozostawiając skórę miękką i miłą w dotyku.



Tonik możecie kupić również osobno na stronie producenta w cenie 21$


4.  NAWILŻAJĄCY KREM Z ZIELONĄ HERBATĄ I JAŚMINEM 20ml 

Błyskawicznie nawilżający balsam do twarzy pełen składników odżywczych, witamin i przeciwutleniaczy. Kosmetyk stworzony po to, aby Twoja skóra była zdrowa , nawilżona i bardziej młoda.
Przeznaczony głównie do cery suchej i normalnej ale jest na tyle delikatny że z powodzeniem nada się do każdego typu cery.
Formuła opracowana bez ostrych detergentów , konserwantów , substancji chemicznych i syntetycznych , które mogą pozbawić cerę blasku i nawilżenia.



Producent zaleca rozprowadzić krem równomiernie na skórze twarzy i kolistymi ruchami wmasowując kosmetyk wykonać relaksujący masaż.

Z kremem polubiłam się chyba najbardziej , bardzo przyjemna formuła pozwala idealnie rozprowadzić krem na twarzy wmasować go lub wklepać. Krem szybko się wchłania i nieziemsko wygładza cerę. Inne kosmetyki z tej serii o której piszę wyżej również wygładzają ale krem to wisienka na torcie jeśli chodzi o ten konkretny zestaw. Krem nakładam dość cienką warstwą wieczorem a budząc się rano cera jest gładziutka jak u niemowlaka a to uczucie do tej pory było mi obce gdyż towarzyszyło mi uczucie ściągnięcia i przesuszenia cery. Szkoda że krem nie jest tak wydajny jak reszta zestawu, ale nawet tak mała ilość jak na zdjęciu niżej w zupełności wystarcza na pokrycie dokładnie całej twarzy a jak wiecie jak kosmetyków do pielęgnacji nigdy sobie nie żałuję.




Krem możecie kupić również osobno na stronie producenta , jego cena to 32$


Podsumowując.. zestaw jest bardzo drogi ponieważ za wszystko musimy zapłacić aż 83$ + oczywiście koszty dostawy ponieważ w Polsce nigdzie nie widziałam ani jednego z tych kosmetyków jednak czy warty swojej ceny ? Krem owszem , bez reszty mogłabym się obejść jeśli bierzemy pod uwagę aż takie koszta, ale oczywiście nie żałuję że miałam okazję przekonać się o ich działaniu na własnej skórze. Fajnie że zestaw przychodzi ślicznie zapakowany i wszystko wygląda bardzo estetycznie. Kosmetyki przypadły mi do gustu i nie ma wśród nich bubla, uwielbiam kosmetyki naturalne bo chociaż ich zapach nigdy nie powala to działanie wynagradza wszystko.
Jestem bardzo zadowolona z tego jak każdy z kosmetyków nawilżył i odprężył moją cerę, pokuszę się o stwierdzenie że nawet przebarwienia nieco przygasły a niechciane niespodzianki na twarzy zostały skutecznie ,,uspokojone'' przez używanie zestawu.

Bardzo fajny zestaw , bardzo nie fajna cena ;) no ale niestety często za coś co działa trzeba płacić więcej. 



#aaangelllaaa

piątek, 13 lutego 2015

♥ SYNERGEN -  COVERSTICK ANTIBAKTERIELL 
KOREKTOR ANTYBAKTERYJNY DO TWARZY 

Dzisiaj kilka słów o korektorze , który już od dawna gości w mojej kosmetyczce i nigdy mnie nie zawiódł , a mowa o Synergen czyli korektorze za kilka złotych dostępnym w Rossmannie .


Antybakteryjny korektor do twarzy , przeznaczony do skóry zanieczyszczonej. Kosmetyk naturalny ze specjalnym wkładem odżywczym . Zapobiega tworzeniu się wyprysków . 
Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.
NIE ZAWIERA PARABENÓW.




ZASTOSOWANIE 

Po oczyszczeniu skóry twarzy stosować bezpośrednio na wyprysk lub zaczerwienienie .
Czubkami palców delikatnie wygładzić krawędzie obszaru aplikacji.
Regularnie stosowany daje lepsze efekty.


WYPRODUKOWANO : w Niemczech
DYSTRYBUTOR : Rossmann
WAGA : 4g 
CENA : ok 7zł
DATA PRZYDATNOŚCI DO UŻYCIA : 24 miesiące od otwarcia kosmetyku.
DOSTĘPNY W : każdej drogerii Rossmann


Korektor dostępny jest w kilku wariantach kolorystycznych , niestety nigdzie nie mogłam znaleźć jaśniejszego niż 04 czyli Natur a obleciałam chyba z 6 drogerii . 
Jako posiadaczka jasnej karnacji jestem dość zadowolona z koloru chociaż przyznam że mógłby być nieco jaśniejszy i mniej pomarańczowy.

Opakowanie - biało srebrne z napisami na zatyczce. Korektor wysuwa się jak pomadkę wykręcając do na zewnątrz. Moim zdaniem jest to bardzo wygodne , głównie dlatego że możemy zużyć kosmetyk do końca a nie jak w przypadku twardych tubek 1/3 ląduje w koszu , bo nie możemy go wydobyć.

Konsystencja - przyjemna , pod wpływem ciepła palców staje się na tyle plastyczna i masełkowata że bez problemu po kilku sekundach korektor gotowy jest do aplikacji. 
Korektor niestety mało wydajny . Używam go codziennie na niedoskonałości i 1 opakowanie 4g starcza mi na 2 miesiące , ale biorąc pod uwagę jego cenę jest to opłacalne :)


Zapach - korektor pachnie jak typowa maść z apteki . Osobiście nie przeszkadza mi to , ale jeśli kogoś bardzo drażnią takie zapachy to może się z nim nie polubić .Mając go na sobie nie czujemy tego zapachy, jest on jedynie wyczuwalny przy otwarciu kosmetyku i przy aplikacji.

Krycie Synergen oceniłabym na bardzo mocne . Idealnie zakrywa mniejsze i większe zmiany skórne . Nie osadza się w załamaniach ani nie podkreśla suchych skórek, wręcz przeciwnie- nawilża miejsce w którym został zaaplikowany.

Raz skusiłam się na użycie go pod oczy i nie był to dobry pomysł , tak jak napisał producent , korektor nadaje się do stosowania na twarz ( zmiany skórne) pod oczy jest za ciężki i nie wygląda dobrze, no ale kto kobiecie zabroni spróbować i przekonać się na własnej skórze ;)

Podsumowując.. rewelacyjny korektor do zakrywania zaczerwienień i niedoskonałości , szybki i wygodny w aplikacji , ma przyjemną konsystencje , znośny zapach i kuszącą cenę . Przebił collection 2000 , Max factor , Maybelline i Astor jesli chodzi o zakrywanie problematycznych miejsc na twarzy a kosztuje znacznie mniej . Często dostaniecie go na promocjach w okolicach 5 zł
Szkoda że nie zauważyłam żeby chociaż trochę leczył wypryski lub zapobiegał powstawaniu nowych no ale nie oczekiwałam tego po korektorze i to za kilka złotych więc nadal jest moim ulubieńcem . Polecam :)

Używacie go ? Może znacie inne korektory o równie mocnym kryciu ? Podzielcie się swoimi refleksjami , chętnie przetestuję coś nowego :)

#aaangelllaaa

poniedziałek, 9 lutego 2015

♥     Balea Professional , Glatt + Glanz Spulung  - odżywka do włosów 
( gładkość+połysk)

Bohaterką dzisiejszego wpisu będzie odżywka do włosów marki Balea która była nagrodą w rozdaniu u jednej z blogerek . 
Jeszcze raz dziękuję :)

Balea to niemiecka marka produkująca kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów . Do tej pory mało znana mi marka zaskoczyła pozytywnie i zachęciła do zaopatrzenia się w inne kosmetyki z tej linii .


Jako że cała etykieta na opakowaniu jest w języku niemieckim opis produktu znajdziecie niżej ;)

Odżywka do włosów zarówno naturalny jak i farbowanych . Eksponuje naturalne piękno włosów i dodaje im świetliste refleksy. Odżywka polecana przez fryzjerów.
Pigmenty, rumianek oraz kompleks ochronny przed promieniowaniem UV sprawią , że włosy nie blakną a kolor nabiera głębi i wyrazistości.
Odżywka doskonale nawilża włosy , dzięki czemu zyskują nawet 3 razy więcej blasku a specjalna formuła wygładza włosy i przeciwdziała ich elektryzowaniu się , przez co zapewnia im optymalne odbicie światła.


JAK UŻYWAĆ ..

Delikatnie wmasować w mokre włosy , pozostawić na chwilę , następnie dokładnie spłukać. Produkt wegański przebadany dermatologicznie . Nie zawiera sylikonu.




MARKA : Balea
CENA : ok 6 zł
DOSTĘPNOŚĆ : internet , stacjonarnie Rossmann 
POJEMNOŚĆ : 200 ml 




Jak zawsze zacznę od opakowania .. wygodne , ładne , umożliwiające dozowanie optymalną ilość kosmetyku . 
Materiał z jakiego zostało wykonane zabezpiecza je przed zniszczeniem czy zmyciem się napisów z etykiety. 

Zapach .. tutaj nie będę się rozgadywać , ponieważ kosmetyk ten ma zapach typowy jak większość odżywek do włosów , bardzo delikatny , przyjemny , nie drażni a przy tym utrzymuje się na włosach około 3-4 godziny po użyciu.

Konsystencja .. dość gęsta ale kremowa , bardzo łatwa w rozprowadzaniu . Odżywka nie jest zbita ale jej gęstość raczej nie pozwala jej na spłynięcie z dłoni w mgnieniu oka. Odżywka dość wydajna.

Działanie .. odżywka przeznaczona jest do włosów naturalnych i farbowanych , osobiście rozjaśniam włosy od wielu lat więc ich stan pozostawia wiele do życzenia , po użyciu odżywki Balea włosy są gładkie i mięciutkie , do tego miłe w dotyku i faktycznie bardziej błyszczące. Jeśli chodzi o objętość zauważyłam minimalną różnicę na plus :)
Producent obiecuje , że po użyciu tej odżywki włosy nie będą się elektryzować , tak też jest . 

Podsumowując.. kosmetyki marki Balea są dla mnie nowością ale zaczynam się do nich przekonywać , ponieważ za niską cenę można znaleźć ciekawe produkty które robią dużo dobrego jeśli chodzi o naszą pielęgnację .

Lubicie kosmetyki Balea ? Może coś polecacie? Chętnie poczytam o waszych doświadczeniach z tą marką :)


# aaangelllaaa