czwartek, 22 stycznia 2015

♥ 
Perełki do kąpieli WELLNESS & BEAUTY 
z ekstraktem z prawdziwej wanilii i olejem sezamowym 

Słyszałyście o czymś takim ? Ja nie , dlatego prawdziwą przyjemnością było wypróbowanie tego produktu na własnej skórze . Bardzo lubię różne żele , płyny , pastylki  i płatki do kąpieli tak więc nie mogłam obejść się bez perełek :)

Zapraszam na post .. :)


POJEMNOŚĆ : 180 g 

( jedno opakowanie wystarcza na 3 - 4 kąpiele w wannie ) . 

DOSTĘPNOŚĆ : Rossmann

DATA WAŻNOŚCI : 12 miesięcy od otwarcia 

CENA : 8,99



OPIS PRODUKTU :

Wellness & Beauty Perełki do kąpieli z ekstraktem z prawdziwej wanilii i olejem sezamowym.

Pozwól rozpieścić swoje zmysły dzięki specjalnej mieszance ekstraktu z prawdziwej wanilii i cennego oleju sezamowego
Delikatne perełki do kąpieli działają relaksująco na ciało i umysł .
Mocznik , chroniąca skórę witamina E i kompleks lipidów roślinnych nawilżają skórę i zapewniają jej miękkość i gładkość .



SPOSÓB UŻYCIA :

Podczas napełniania wanny wodą dodać garść perełek do kąpieli . 
Kąpiel w wodzie o temperaturze 36 - 38 *C powinna trwać 10 - 20 minut . 
Produkt stosować tylko zewnętrznie. Unikać zanieczyszczenia oczu. 


Długie , relaksujące kąpiele w wannie pełnej wody i piany uwielbia chyba każda z nas . Mało kiedy mamy czas na taką dłuższą chwilę tylko dla siebie  , ale jeśli już taka się znajdzie z pewnością zapachowe świece , pachnące olejki i relaks to coś co każda z nas doceni .

Osobiście bardzo lubię różnego rodzaju pianki do kąpieli , pastylki czy inne podobne produkty dzięki którym kąpiel staje się przyjemniejsza i odprężająca , dlatego też cieszę się że perełki Wellness & Beauty znalazły się w mojej łazience .

Jak zawsze opisując produkt zacznę od opakowania .
Dość solidnie wykonane , można nawet powiedzieć że ozdobne , przyjemne dla oka , ładnie prezentuje się w łazience ,fajnie sprawdza się w warunkach łazienkowych gdzie często panuje wilgoć , jest ono tak wykonane że papier nie zdziera się , napisy nie zmywają a flakonik nie wyślizguje się z dłoni . 
Wygodna zakrętka to dodatkowy plus :)



Po odkręceniu zakrętki nie ma wielkiego BUM jeśli chodzi o walory zapachowe , perełki mają swój dość przyjemny ale niesamowicie delikatny zapach , który jest ledwo wyczuwalny . Jako że opisywanie zapachów nie jest moją mocną stroną napiszę tylko że ich zapach kojarzy mi się z wanilią, sezamem i może odrobinką delikatnych damskich perfum . Ogólnie chociaż zapach słaby , to przyjemny . 

Perełki do kąpieli Wellness & Beauty są bardzo leciutkie, gładkie  i przyjemne w dotyku . Na samych perełkach może nie są widoczne drobinki brokatu jednak po zetknięciu z wodą widać minimalne błyszczące drobinki , ale warto podkreślić że nie zostają one na ciele i tak jak już wspomniałam jest ich znikoma ilość .


Perełki dość szybko rozpuszczają się w kontakcie z wodą , która w połączeniu z nimi nie staje się mętna a to dość częste zjawisko przy tego typu produktach , fajnie że tutaj nie mamy tego efektu , który raczej przyjemny dla oka nie jest .

Co jeśli chodzi o nawilżenie i wygładzenie ?
Tutaj mam dylemat bo w sumie nie spodziewałam się fajerwerków ale producent tak pięknie opisał ten produkt że chyba za bardzo nastawiłam się na mocne nawilżenie .
Oczywiście perełki oceniam znacznie lepiej niż np sole do kąpieli które bez względu na cenę i markę przesuszały moje ciało niesamowicie , jednak nie nawilżają aż tak dobrze jak opisał producent , tak więc nawilżenie oceniłabym na 6/10 a wygładzenie 7/10 .
Jak widać oceny nie są złe ;)

Nie wiem czy kupię ponownie ten produkt bo uwielbiam szukać nowości jednak opakowanie z pewnością skończę , zostało mi go może na jeszcze jedną kąpiel , w sumie 180 g w moim przypadku spokojnie wystarcza na 5 kąpieli , a perełek daję sporo :)

Fajny , ciekawy produkt za przystępną cenę , do tego dostępny prawie pod nosem gdyż większość z nas ma łatwy dostęp do Rossmanna . 
Nie żałuję zakupu perełek do kąpieli Wellness & Beauty , tym bardziej że miałam okazję wypróbować kilka produktów tej marki i perełki zaliczają się do tych które nie zawiodły :)

Macie te perełki ? A może coś podobnego sprawdziło się u Was świetnie ? Chętnie poczytam co możecie polecić ;* większość nowości kupuję dzięki wam :* dziękuję ! 

OSTATNIE DNI ROZDANIA ! NIE BIERZESZ JESZCZE UDZIAŁU ? ZAPRASZAM ! :*
r o z d a n i e - k l i k


#aaangelllaaa

środa, 21 stycznia 2015


YANKEE CANDLE Shea Butter 

Moim kolejnym ulubieńcem z Yankee Candle jest wosk o zapachu masła Shea . Delikatny i przyjemny . 

Wosk pochodzi z limitowanej serii zapachów Yankee Candle Classic wypuszczonej na 2015 rok.



Jak widać wyżej wosk jest w kolorze białym , dokładnie jak oryginalne masło Shea :)

Zapach ten dostałam w prezencie i od razu trafił w mój gust .

OPIS PRODUKTU :
Błogi zapach łagodnego , kremowego masła Shea .



CO POTRZEBUJEMY , ABY ZRELAKSOWAĆ SIĘ PRZY WOSKACH YANKEE CANDLE ?

* kominek do topienia wosku

* wosk w wybranym zapachu

* malutką świeczkę (podgrzewacz) do podgrzania kominka 


Zapach jest bardzo przyjemny i romantyczny . Idealny na wieczór z książką lub ulubionym filmem. Dzięki niemu bez problemu możemy się odprężyć i na chwilę zatrzymać . Delikatny zmysłowy może nawet odrobinę słodki zapach przywodzi na myśl niesamowicie relaksujące chwile , czas tylko dla siebie i chwileczkę zapomnienia. Mam wrażenie że zapach ten uspokaja i wycisza .

Chociaż Yankee Candle w swojej ofercie ma niesamowicie wiele zapachów do wyboru to Shea Butter zagości u mnie jeszcze w kilku sztukach na zapas .


Zarówno świece jak i woski Yankee Candle zawsze zamawiam ze strony GOODIES (klik) , ceny nie są wygórowane a każdy produkt świetnie opisany dzięki czemu możemy wyobrazić sobie zapach o jakim czytamy .

Wosk o którym mowa dzisiaj dostępny jest  tutaj KLIK .


Bardzo się ciszę że zaczęłam przygodę z woskami i jestem pewna że już niedługo uzbieram całą kolekcję tych cudeniek .

JAKI JEST TWÓJ ULUBIONY ZAPACH ?:)

Przypominam o trwającym jeszcze tylko kilka dni rozdaniu na moim blogu :)  KLIK ROZDANIE




#aaangelllaaa

poniedziałek, 19 stycznia 2015

ZIAJA med kuracja antybakteryjna . 
Krem redukujący trądzik .

Nowością w mojej codziennej pielęgnacji od około 2 miesięcy jest Krem marki ZIAJA , który miał między innymi zmniejszać możliwość powstawania zaskórników , dlatego też wylądował u mnie .
Zapraszam na recenzję Ziaja med :)


Pojemność : 50 ml 
Dostępność : głównie drogerie Ziaja 
Cena : ok. 13 zł




Profilaktyka trądziku 
- normalizuje pracę gruczołów łojowych 

Redukcja trądziku 
- przyspiesza złuszczanie warstwy rogowej naskórka 
- ogranicza rozwój bakterii

Kompensacja 
- działa łagodząco na nadmiernie wrażliwą skórę 
- zmniejsza możliwość powstawania zaskórników 




STOSOWANIE :

Krem nanieść na skórę twarzy , delikatnie wklepać . 
Można stosować codziennie , również na plecach , barkach i klatce piersiowej . 
Polecany dla młodzieży i dorosłych .




Krem kupiłam z myślą o stosowaniu go tylko i wyłącznie na twarz, tak też robiłam :)

Kuracja antybakteryjna marki Ziaja trafiła do mnie całkiem przypadkiem w czasie robienia zakupów w drogerii Ziaja , jako że lubię maseczki z glinką a po ich zmyciu moja twarz jest niesamowicie ściągnięta będąc tam przy okazji chciałam kupić jakiś krem który bardzo mocno nawilży buzię po stosowaniu takich właśnie maseczek , jako że pani bardzo zachwalała produkt a ja nigdy nie miałam z nim styczności postanowiłam wypróbować go na własnej skórze . Wiadomo , kremów do wyboru do koloru jednak ostatecznie padło na własnie ten z powodu obietnic producenta co do zmniejszania możliwość powstawania zaskórników.


Po otwarciu pudełka troszkę się zdziwiłam że w tak dużym opakowaniu znajduje się taka mała tubka, chociaż pojemność przecież była podana  ;) jakie było moje zaskoczenie gdy krem okazał się na tyle wydajny że po miesiącu codziennego stosowania go 2 razy dziennie nie dobiłam do dna , a ja nie oszczędzam kosmetyków jeśli chodzi o pielęgnację , szczególnie nocną . Z czasem krem okazał się wyśmienitym rozwiązaniem na bazę pod podkład, nie ważył się , pięknie topił się z podkładem , bardzo szybko się wchłaniał a do tego był lekki i miał śliczny delikatny zapach . 
Właśnie to skłoniło mnie do kupienia kolejnej tubki która już jest na wykończeniu . Czy krem pomaga w walce z trądzikiem? Szczerze mówiąc nie zauważyłam jakiejś wielkiej zmiany w kondycji mojej skóry ale za taką cenę  jest to najlepiej nawilżający krem z jakim miałam do czynienia , do tego genialnie sprawdza się pod makijaż . Chociaż krem jest w kolorze zielonym to przy nakładaniu staje się niewidoczny , nie ma śladów koloru , całkowite wchłonięcie się zajmuje mu około 5 minut :)

Krem Ziaja godny polecenia i warty wypróbowania , szczególnie że cena nie jest wygórowana a nawilżenie jakie zapewnia nam ten krem przy regularnym stosowaniu jest na bardzo wysokim poziomie .

Kolejny raz kosmetyki Ziaja nie zawiodły a osobiście bardzo lubię kosmetyki tej marki :)

OSTATNIE DNI MOJEGO ROZDANIA !
ZAPRASZAM :) k l i k


# aaangelllaaa

sobota, 17 stycznia 2015

Luksusowy jedwab do ciała BODY GLAM ARGAN Eveline Cosmetics 

Ten post to recenzja doskonale ujędrniającego balsamu do ciała od Eveline Cosmetics , który ostro namieszał w mojej dotychczasowej pielęgnacji :) 
Już na wstępie dziękuję marce Eveline za możliwość wypróbowania go na własnej skórze , dzięki Wam mam już swój idealny balsam do ciała! :)

Bardzo dobrze już nam znana marka Eveline Cosmetics wypuściła na rynek Body Glam Argan luksusowy jedwab do ciała do skóry normalnej , suchej i wrazliwej . 
Skóra po użyciu tego kosmetyku ma być doskonale ujędrniona i jedwabiście gładka , czy faktycznie tak jest ? 
Zapraszam na recenzję :)


Luksusowa pielęgnacja przywracająca skórze jedwabistą gładkość .
Lekka formuła błyskawicznie się wchłania.

Arganowy balsam do ciała o jedwabistej konsystencji sprawia , że skóra staje się aksamitnie gładka i miękka w dotyku . Nowatorska formuła z unikalną kompozycją składników aktywnych działających w synergii z olejkiem arganowym doskonale nawilża , ujędrnia i poprawia elastycznośćskóry , nadając jej piękno , blask i młody wygląd . 

Lekka formuła natychmiast się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy .

Dzięki wysokiej koncentracji składników aktywnych o udowodnionej skuteczności działania LUXRY OF YOUR COMPLEX  gwarantuje natychmiastowe rezultaty .



Balsam bogaty jest w wiele wartościowych składników które przedstawię wam poniżej w kilku zdaniach :)

SKŁADNIKI AKTYWNE NAJNOWSZEJ GENERACJI :

* OLEJEK ARGANOWY 
Bogaty w kwasy omega 6 i 9 oraz witaminę E poprawia nawilżenie, gładkość oraz elastyczność naskórka . Intensywnie odżywia i regeneruje . Jest prawdziwym ,, elikisrem młodości ' ' .
Przeciwdziała procesom starzenia i poprawia ogólną kondycję skóry .

* bioHyaluron COMPLEX
Bogaty w kwas hialuronowy intensywnie i długotrwale nawilża , zapewnia spektakularne wygładzenie naskórka .

* VitalSkin 
Naturalne źródło witamin z grupy B , reguluje procesy odnowy naskórka , hamuje powstawanie wolnych rodników , chroni skórę przed promieniowaniem UV.

* EKSKLUZYWNY EKSTRAKT Z CZYSTEGO JEDWABIU 
Maksymalnie wygładza skórę , sprawia że staje się wyjątkowo miękka i sprężysta . 

* HYDROMANIL 
Tworzy na powierzchni skóry delikatny film chroniący ją przed utratą wody .

* KOKTAJL WITAMIN A , E , F 
Odżywia i regeneruje , przywraca młodzieńczy blask . 

* NATURALNA BETAINA 
Zapewnia prawidłowy poziom nawilżenia nawet najgłębszych warstw naskórka . 

* D-PANTHENOL i ALANTOINA 
Łagodzą i koją podrażnienia , przywracają komfort suchej i szorstkiej skórze . 


PRODUKT TESTOWANY DERMATOLOGICZNIE 

Pojemność : 245 ml
Produkt ważny przez: 12 miesięcy od chwili otwarcia 
Wyprodukowany:  w Polsce 
Dostępność : głównie drogerie np Rossmann 
Cena : około 15 zł

Jak zawsze swoją recenzję zacznę od opakowania . 
Niesamowicie eleganckie złote opakowanie z czarnymi i srebrnymi akcentami kusi już przy pierwszym zetknięciu z tym kosmetykiem . Uwielbiam gdy kosmetyki do pielęgnacji cieszą nie tylko nasze ciało ale i oczy przez swój estetyczny ciekawy wygląd. Balsam mieści się w bardzo dobrej jakości plastikowej butelce z wygodną pompką do dozowania odpowiedniej ilości produktu , jest to niesamowicie wygodne i higieniczne ponieważ nie musimy wkładać całych palców czy rąk do opakowania , całą robotę wykonuje za nas pompka która dozuje idealną ilość balsamu .
Dodatkowo posiada ona możliwość blokowania dozownika poprzez przekręcenie dziubka w prawo lub lewo , dzięki temu nie musimy martwić się o to że balsam wydostanie się z buteleczki gdy tego nie chcemy .


 W tym pięknym opakowaniu znajdziemy jedwabisty balsam do ciała w kolorze białym , śliczna niemal satynowa biel .  Już przy wyciśnięciu pierwszej pompki czujemy przepiękny delikatny zapach kosmetyku , rzadko kiedy zdarzało się aby zapach jakiegoś balsamu do ciała aż tak przypadł mi do gustu , najlepszym dowodem na to jest fakt że co wieczór po kąpieli nakładając balsam najwięcej lądowało na ramionach i dekolcie tak abym mogła czuć go ciągle i ciągle i wciąż ;)


Jeśli jesteście ze mną dłużej wiecie że uwielbiam kosmetyki z zawartością olejku arganowego , ma on niesamowite działanie na kondycję i stan mojej skóry tak więc marka Eveline trafiła w 100% w mój gust jeśli chodzi właśnie o ten kosmetyk .

Jak zadziałał na moją skórę luksusowy jedwab do ciała Eveline? 

Zdziałał cuda ! I nie , nie przesadzam pisząc to . 
Po nałożeniu go na ciało wchłania się w dosłownie kilka minut co jest dużym plusem gdy chcemy się ubrać i wyjść , tak jak obiecuje producent kosmetyk nie zostawia tłustej warstwy więc z powodzeniem możemy nałożyć czarną bluzkę na nabalsamowane ciało i nie znajdziemy na niej smug.

Balsam wyśmienicie nawilża ciało , które użyciu tego kosmetyku staje się gładziutkie i miłe w dotyku . Osobiście stosuję balsam od miesiąca i czuję jak moja skóra z każdym kolejnym użyciem staje się bardziej jedwabista i nawilżona niż kiedykolwiek.

Za nieco ponad 10 zł dostajemy kosmetyk za który nasza skóra będzie nam bardzo wdzięczna . 
Doskonałe nawilżenie , idealne wygładzenie i do tego ten śliczny delikatny zapach - to wszystko zagwarantuje wam ten balsam .

Jako że bardzo lubię testować nowe produkty i mało które zostają ze mną na stałe , tak luksusowy jedwab do ciała od Eveline zagościł już u mnie na dobre bijąc na głowę wszystkie inne balsamy z którymi miałam do czynienia , głównie za spektakularne efekty jakie daje ale i przyjemny zapach który trafił idealnie w moje gusta jak i za eleganckie opakowanie które dumnie stoi na samym środku regału z kosmetykami do pielęgnacji .

Balsam przeznaczony jest dla skóry normalnej ,wrażliwej i suchej , tak więc praktycznie każda z nas może pozwolić sobie na odrobinę luksusu za wcale nie tak wysoką cenę .

Recenzja o kosmetyku jest tylko i wyłącznie moją opinią przedstawiającą moje odczucia co do produktu , jego zalety jak i ewentualne wady .

Jeśli jesteście ciekawi innych kosmetyków naszej Polskiej marki Eveline Cosmetics zapraszam Was do odwiedzenia ich strony internetowej http://eveline.eu/  
oraz do polubienia marki na Facebooku klik 





#aaangelllaaa

czwartek, 15 stycznia 2015

     YANKEE CANDLE True Rose   

Dzisiaj troszkę inaczej niż zwykle , bo nie będzie o kosmetykach , ale o maluszku który idealnie spisywał się u mnie od miesiąca , dlatego postanowiłam podzielić się z Wami co prócz czekolady i zakupów jest w stanie poprawić kobiecie nastrój ;)) 

Czy muszę komuś przedstawiać ten produkt ? oj chyba nie :D Yankee Candle królują w blogosferze i sama przekonałam się , że nie bez powodu :)


Bez bicia przyznaj się że to już mój drugi wosk o tym zapachu . Niesamowicie odpręża i relaksuje , do tego śliczny czerwony kolor pięknie wygląda i od razu rzuca się w oczy :)

Czego potrzebujemy ? 

1. Wosk Yankee Candle w ulubionym zapachu 
2. Kominek 
3. Malutka świeczka , która roztopi nasz wosk 



Woski te są idealne dla osób , które ulubią gdy w ich domu unosi się piękny delikatny zapach róż . 

Mimo że zapach jest delikatny jak już wspomniałam wyżej to jest dobrze wyczuwalny jednak nie duszący , a to bardzo ważne jeśli zapachem chcemy cieszyć się kilka godzin.

Woski zapachowe powinny relaksować a nie męczyć , Yankee Candle idealnie sprawdza się nawet do stosowania na kilka godzin, zapach nie nudzi się , nie przeszkadza a do tego umila wieczory :)


Jak widać na zdjęciu wyżej wystarczy niewielka ilość wosku aby przez długi czas delektować się aromatem wybranego przez siebie zapachu.

Woski Yanklee Candle topią się aż przez 8 godzin . 
Już po pierwszym roztopieniu wosku jego zapach unosi się w całym pomieszczeniu i cieszy zmysły przebywających w nim osób.

Genialnym rozwiązaniem jest możliwość mieszania różnych zapachów wosków w kominku , tym samym komponując swój własny idealny dla siebie zapach.

Dzisiejszy czerwony bohater jak na razie króluje w moim kominku, jednak nie ma opcji abym nie wypróbowała innych zapachów a jest ich .. no właśnie ile ich jest ?:D czy ktoś do tylu policzy ?;) 
Jedno jest pewne , mamy tak ogromny wybór zapachów , że kaaażdy znajdzie coś dla siebie i zrelaksuje się przy odprężającym aromacie wybranego przez siebie wosku Yankee Candle .

Woski jak i świece możecie dostać na stronie internetowej producenta  klik

a wosk o którym mowa w dzisiejszym poście dostaniecie tutaj 
klik 

Jakie są wasze ulubione zapachy wosków i świec Yanklee Candle ? Niedługo mam zamiar kupić kilka wosków na zapas ale jest ich tyle że nie potrafię się zdecydować ;) 

Może Ty mi coś polecisz ? ;* 


NIE BYŁABYM SOBĄ GDYBYM NIE WSPOMNIAŁA O ŚWIECIE KOSMETYCZNYM , DLATEGO..

ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE TRWAJĄCE DO 31.01.2015 . NAGRODĘ WYBIERASZ SAMA A WARUNKI UDZIAŁU W ZABAWIE SĄ DZIECINNIE PROSTE ! ;)

klik rozdanie ! ;*



#aaangelllaaa

wtorek, 13 stycznia 2015

 EVELINE COSMETICS AQUA PLATINUM - pomadka ultra nawilżająca do ust 

W dzisiejszym poście przybliżę Wam nieco kolejny produkt marki Eveline Cosmetics , będzie to pomadka do ust w kolorze Nude , która jest idealnym rozwiązaniem na co dzień jak i do mocnego makijażu oka jako uzupełnienie make up'u .






Pomadka którą dostałam do testowania to kolor 483 , jak widać na zdjęciu wyżej jest to śliczny cielisty kolor którym idealnie podkreślimy usta w pośpiechu nie martwiąc się o krawędzie.



Pierwsze co mnie zaskoczyło to to , że pomadka faktycznie nawilża usta mimo swojej mocnej pigmentacji , a o to jest ciężko ponieważ jak wiemy dobra pigmentacja rzadko kiedy idzie w parze z fajnym nawilżeniem ust .

Pomadka Eveline jest niesamowicie kremowa i przyjemna w nakładaniu , pokuszę się o stwierdzenie że jest ona nawet masełkowata , a co za tym idzie nie podkreśla suchych skórek , idealnie wyrównuje strukturę ust i nadaje im pełny kształt.


Pomadka Aqua platinum ukryta jest w ślicznym klasycznym czarno złotym opakowaniu . 
Zatyczka bardzo dobrze trzyma się opakowania przez co bez obaw możemy wrzucić pomadkę do torebki nie martwiąc się że po kilku godzinach pomadką będzie ubrudzona cała torba . Zatyczka prócz tego że jest mocna ,posiada złote napisy z nazwą pomadki oraz z logo marki Eveline Cosmetics , dodatkowym plusem jest małe okienko z szczycie zatyczki dzięki któremu widzimy kolor pomadki i mając ich kilka (tak jak ja ;) ) nie musimy każdej otwierać szukając wybranego koloru.



Jak już wspomniałam wyżej aplikacja pomadki Eveline Aqua platinum to prawdziwa przyjemność , dzięki idealnej konsystencji .

Ważnym aspektem jest również to że nie pozostawia ona smug .
Cieszy mnie również to , że producent zadbał o zapach pomadki , wiem że może nie jest to aż tak ważne , jednak mając pomadkę na ustach chcąc nie chcąc czujemy również jej zapach i w tym przypadku jest on bardzo delikatny , nienachalny i dość przyjemny.

Pomadkę można dostać w każdej drogerii z szafą Eveline Cosmetics , przez internet oraz w małych osiedlowych drogeriach , tak więc nie powinnyście mieć problemu z jej znalezieniem  .

Cena tej pomadki to ok 10,99 
za tak niską kwotę pieniędzy chyba żadna inna marka nie jest w stanie zaoferować nam pomadki która będzie mega nawilżająca , wydajna i tak łatwa i przyjemna w użytkowaniu .



Jak już pewnie wiecie mam dość jasną karnację i blond włosy dlatego zawsze bałam się pomadek w kolorze nude , wybierałam raczej czerwienie czy róże , bo nie chciałam wyglądać blado i pewnie gdyby nie to że Eveline Cosmetics postanowiło właśnie taki kolor przesłać mi do testów sama nie zdecydowałabym się na cielistą pomadkę i to byłby błąd , ponieważ w tym kolorze czuję się lepiej niż w mojej ukochanej fuksji , szczerze przyznam że pomadkę mam od około miesiąca , używam jej niemal codziennie od 2 tygodni i sprawdziła się jako pomadka nakładana na szybko przed wyjściem na miasto ale również jako idealne dopełnienie wieczorowego smoke eye .

Podsumowując .. mimo że znałam kilka kosmetyków marki Eveline to ta pomadka jest moim kolejnym zaskoczeniem , zarówno jesli chodzi o kolor jak i o  konsystencję . 
Po 2 tygodniach codziennego niemal używania nie jestem jeszcze w połowie tak więc pomadka jest wydajna no i TANIA , a takie kosmetyki lubi każda z nas ;)

Produkt ten polubiłam na tyle że do 483 dołączyły jeszcze 4 inne kolorki które zakupiłam w Rossmannie .

DOSTĘPNE KOLORY :



Recenzja produktu jest tylko i wyłącznie moją opinią na jego temat.
Wszystko co napisałam wyżej to moje osobiste odczucia i spostrzeżenia.

Jeśli jesteście ciekawi innych kosmetyków marki Eveline cosmetics zapraszam Was do polubienia ich na Facebooku klik  
oraz do odwiedzenia strony internetowej http://sklep.eveline.eu/

Dziękuję Wam za przeczytanie recenzji i mam nadzieję , że tak jak ja skusicie się na przetestowanie Aqua platinum :) no chyba że już gości w waszych kosmetyczkach , wtedy bardzo proszę o napisanie jak sprawdziła się u was , jestem bardzo ciekawa waszych opinii na temat tego kosmetyku :)



# aaangelllaaa

Ps. zapraszam Was również do wzięcia udziału w rozdaniu u kosmetyczna24 :) klik

niedziela, 11 stycznia 2015

   MASEŁKO DO CIAŁA WELLNESS & BEAUTY   

Dzisiaj popiszemy sobie o maśle do ciała marki Wellness & Beauty , a właściwie to ja popiszę a Wy mam nadzieję doczytacie do końca, tak więc zapraszam :)

Produkty Wellness & Beauty do kupienia są przeważnie w drogeriach Rossmann .

Jakiś czas temu udało mi się wygrać rozdanie u jednej z blogerek a nagrodą był zestaw kosmetyków tej właśnie marki , ucieszyłam się ponieważ Wellnes & Beauty to dobrze znana mi firma która nigdy mnie nie zawiodła .
A już teraz pod lupę weźmiemy coś do pielęgnacji naszego ciała .

Korperbutter mit reichhaltiger Sheabutter & Mandelol 


Wellnes & Beauty masło do ciała SHEA 200 ml 

Masło do ciała z bogatym w składniki masłem Shea i olejem migdałowym .
Daj się cudownie rozpieścić specjalną mieszanką bogatego w składniki masła shea i słodkiego olejku migdałowego .

Wartościowe w składniki masło:
* pielęgnuje skórę 
* dostarcza jej wystarczającą ilość wilgoci 
* zapobiega przedwczesnemu wysuszaniu skóry 


Po użyciu masła do ciała Wellnes & Beauty producent obiecuje nam że nasza skóra stanie się wyczuwalnie miękka i gładka .

Produkt wyprodukowany w : Niemczech . 
Dostępność : drogeria Rossmann 
Cena : 15 zł
Pojemność : 200 ml


Jest to moje 3 opakowanie tego produktu ponieważ niestety do wydajnych ono nie należy , ale za to cena nie jest wysoka jeśli weźmiemy pod uwagę jakość masełka.

Zaczynając od opakowania .. wygląda ono na szklane ale jest wykonane z dość grubego plastiku , leciutkie , odporne na upadki i potłuczenia . Naklejki na opakowaniu nie są z papieru więc nie musimy martwić się że gdy tylko wilgotną dłonią weźmiemy je do ręki cała metka odpadnie i zacznie się ścierać .

W tym uroczym opakowaniu znajdziemy 200 ml cudownie cudownie cudownie pachnącego masełka do pielęgnacji naszego ciała . 
Jak już wyżej pisałam jest to masło shea i olej migdałowy , więc tak też pachnie kosmetyk . Zapach jest wyczuwalny ale nie nachalny . Na ciele utrzymuje się około 3 godzinki co i tak jest dobrym wynikiem jak na produkt drogeryjny.




Masło do ciała jest dość gęste i w opakowaniu zbite .Ma przyjemną jedwabistą konsystencję i bardzo łatwo się rozprowadza na ciele . Wchłania się również bardzo szybko bo po około 10 - 15 minutach bez obaw możemy się ubrać nie martwiąc się o plamy czy zacieki z kosmetyku . 
Skóra po użyciu masła jest faktycznie o wiele gładsza i mam wrażenie , że również nawilżona . Po regularnym stosowaniu masełka do ciała Wellness & Beauty mogę powiedzieć że moja skóra stała się znacznie bardziej nawilżona i miękka niż kiedykolwiek .

Kosmetyk tani , godny polecenia oraz warty przetestowania .

Post nie jest sponsorowany a ja nie mam nic z tego że kosmetyk ten został przeze mnie tak wychwalony , opinia o produkcie to tylko i wyłącznie moje odczucia a że masełko do ciała działa i nie jest drogie uznałam że warto podzielić się informacjami o nim z Wami :)

Może używałyście lub używacie produktów tej marki ? Jestem ciekawa jak sprawdzają się u Was , ponieważ mam jeszcze kilka innych kosmetyków tej firmy których jeszcze nie zdążyłam użyć  i szczerze mówiąc nie wiem czego się spodziewać :D


ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE 
NAGRODĘ WYBIERASZ SAMA klik rozdanie



#aaangelllaaa

czwartek, 8 stycznia 2015

2 kroki w walce z trądzikiem . Maseczki Under Twenty . 

Chociaż osobiście nie mam jakiegoś wielkiego problemu ze zmianami skórnymi , jak u każdej z nas czasami moja skóra nie chce współpracować i uwydatnia niedoskonałości , stosowałam wiele maseczek , peelingów czy past na tego typu ,,niespodzianki'' aż w moje łapki wpadł Under Twenty

Zapraszam na recenzję :)


Pierwsze co rzuca się w oczy to bardzo ładne kolorowe opakowanie podzielone na 2 części
Pierwsza część to maseczka glinkowa która ma za zadanie oczyszczać , natomiast druga to maseczka nawilżając .


Kupując ten produkt mamy 2 saszetki po 6 ml każda.
Cena jaką musimy zapłacić to około 4,50


Co znajdziemy na opakowaniu ?

,,Eksperci potwierdzają - najlepsze efekty w walce z trądzikiem otrzymamy oczyszczając a następnie nawilżając skórę !Głębokie nawilżanie + intensywne nawilżenie  '' 

Takie hasło widnieje na samej górze , czy to prawda? Sprawdzimy :)

Jak wspomniałam wyżej nasz ,,pogromca trądziku'' podzielony jest na 2 saszetki ,tym samym musimy zrobić 2 kroki w walce z niedoskonałościami .

KROK 1 !
Maseczka glinkowa :

Nałóż cienką warstwę maseczki na zwilżoną twarz , omijając okolice oczu . Pozostaw do wyschnięcia na 5 - 10 minut . Następnie zmyj maseczkę wodą . 

Skóra jest głęboko oczyszczona i wygładzona !



KROK 2 !
Maseczka nawilżająca :

Po aplikacji i zmyciu maseczki glinkowej , rozprowadź maseczkę nawilżającą i pozostaw do wchłonięcia. Niewchłonięty nadmiar możesz usunąć płatkiem kosmetycznym . 

Skóra jest doskonale nawilżona i elastyczna !


Producent mimo że nie napisał ile razy trzeba użyć maseczek , aby uzyskać jakiś efekt , to z doświadczenia z takimi maseczkami wiem że potrzeba około 8-10 aplikacji

Jednorazowo kupując te saszetki o pojemności 6 ml każda wystarczy nam to na 2- 3 aplikacje . W moim przypadku maseczka glinkowa wystarczyła na 2 pełne pokrycia twarzy a maseczka nawilżająca na 3 , jest to oczywiście zależne od tego jaką warstwę produktu nałożymy ale w tym przypadku ja nigdy nie oszczędzam kosmetyku, wręcz przeciwnie :)


Pierwsza jak i druga maseczka bardzo ładnie delikatnie pachną , nie będę starać się opisywać Wam ich zapachu bo w tym raczej jestem kiepska ale jest on dość przyjemny, wydaje mi się że wszystkie kosmetyki Under Twenty mają właśnie taki zapach. 
Maseczki nie szczypią w oczy , przyjemnie się rozprowadzają i są dość wydajne , biorąc pod uwagę że za kwotę 4 -5 zł wystarczają one na więcej niż jedną aplikację nawet dla takiej osoby jak ja która lubi nakładać duuużo tego typu kosmetyku na twarz. 

Maseczka glinkowa zasycha po około 10 minutach na dobre . Twarz wtedy jest ściągnięta i bardzo mocno napięta , osobiście nie lubię tego uczucia ale stosując maseczki z glinką chyba nie można liczyć na inny efekt . 
Zmywa się ją bardzo szybko i przyjemnie . Nałożenie maseczki nawilżającej to prawdziwa przyjemność gdy czujemy jeszcze napięcie skóry po maseczce glinkowej . 

Chociaż nie lubię maseczek które producent zaleca do pozostawienia by same się wchłonęły ta zrobiła to zaskakująco szybko nie brudząc niczego i nie dając dyskomfortu .



Teraz najważniejsze .. czy zauważyłam poprawę w wyglądzie i kondycji mojej cery .

Skóra z pewnością jest bardzo fajnie nawilżona , przebarwienia odrobinkę jaśniejsze a same niedoskonałości nieco przygasły . Pisałam wyżej że zazwyczaj do pełnej kuracji potrzebna 8 -10 aplikacji , tak też zrobiłam . Maseczki stosowałam 2 razy w tygodniu przez 5 tygodni , co daje nam 5 zużytych saszetek . Nie wiem dlaczego ale po firmie Under Twenty nie spodziewałam się niczego spektakularnego ale ten produkt dość przyjemnie mnie zaskoczył , nawet moja ukochana maseczka z Ziaja z zielonej oliwki nie daje takiego mocnego nawilżenia jak ta (krok 2 ) .
Jeśli musiałabym stosować tylko taką maseczkę tragedii by nie było , ale ja lubię testować nowe kosmetyki więc pewnie szybko do niej nie wrócę , jednak nie zamienia to faktu że za taką cenę mamy genialny produkt , który jest wydajny , przyjemnie pachnie i używanie go to sama przyjemność .



ZAPRASZAM DO WZIĘCIA UDZIAŁU W MOIM ROZDANIU .

NAGRODĘ WYBIERASZ SAMA A WARUNKI UDZIAŁU W ZABAWIE SĄ DZIECINNIE ŁATWE 
Rozdanie klik




# aaangelllaaa

niedziela, 4 stycznia 2015

LUKSUSOWA SZMINKA 3W1 COLOUR CELEBRITIES EVELINE

Grudniowe testowanie kosmetyków od Eveline Cosmetics nie obędzie się bez szminki . 

Dzisiejszą bohaterką będzie Luksusowa szminka 3w1 Colour Celebrities w odcieniu 605.
Piękna pomadka w kolorze różowo koralowym o wykończeniu perłowym.


INFORMACJE O PRODUKCIE :

Eveline Cosmetics stworzyło nowatorską , niezwykle trwałą , a przy tym lekką w noszeniu szminkę do ust .
Łączy ona właściwości szminki i błyszczyka a także serum nawilżająco - wygładzającego . 
Zawarty w pomadce kompleks Ever Shine nadaje ustom blask a naturalne pigmenty mineralne wzmacniają trwałość koloru na ustach .
Szminkę Colour Celebrities wzbogacono również w serum pielęgnacyjne , bogate w składniki o właściwościach nawilżających i wygładzających , takich jak : kwas hialuronowy i masło shea. 
Pomadki zawierają również filtry ochronne UVA / UVB .

Cena : 12,90
Dostępność : internet , drogerie stacjonarne 



Zaczynając od opakowania .. szminka ukryta jest w pięknym złoto srebrnym opakowaniu z plastiku , jednak patrząc na nie w drogerii mamy wrażenie że wykonane jest ono z o wiele cięższego materiału.
Eleganckie i klasyczne , te dwa słowa najlepiej opisują wygląd opakowania .
Dodatkowo jest ono bardzo trwałe , kilka razy szminka wylądowała na parkiecie i nawet nie ma ryski , dużym plusem jest również ,,zatrzask'' który jest łatwy w otwarciu gdy chcemy użyć szminki , ale jest jednocześnie na tyle mocny że nie musimy martwić się tym że szminka otworzy się sama w torebce i narobi szkody . 



Kolor który dostałam do testów idealnie trafił w mój gust , uwielbiam dość żywe kolory na ustach a w różowym czuję się najlepiej. 

Odcień (605) to moim zdaniem połączenie soczystej maliny i pięknego letniego koralowego kolorku . 
Dwa te odcienie w połączeniu ze sobą dają piękny kolor który mam wrażenie będzie pasował większości typom urody .

Chociaż posiadam wiele szminek i pomadek to nigdy nie miałam żadnej o wykończeniu perłowym ani satynowym , dzięki pomadce Eveline Colour Celebrities zmieniam zdanie i chyba moje ukochane maty zejdą na drugi plan :) 
Wykończenie jakie daje ta pomadka bardzo mi się podoba. Używając jej mam wrażenie że usta są mega nawilżone i wypielęgnowane.



Widząc w opisie produktu masło shea od razu wiedziałam że to pomadka dla mnie . Składnik ten jak żaden inny pielęgnuje moje usta , wygładza je i nadaje niesamowicie odżywiony i świeży wygląd.



Mało kiedy w kosmetykach takich jak pomadki możemy znaleźć w składzie filtry ochronne UVA i UVB , które niesamowicie chronią nasze usta . Zazwyczaj filtry takie możemy znaleźć w kremach i balsamach , fajnie że producent Eveline zadbał pod tym kątem również o nasze usta :)

Szminka ma bardzo fajną konsystencję , nie jest tępa ale nie jest też tak kremowa żeby rozmazywała się po paru minutach . Nakładanie jej to prawdziwa przyjemność . Eveline Colour Celebrities nie wysusza ust jak wiele innych szminek .
Bez problemu możemy nosić ją bez konturówki nie mając obaw że zacznie rozmazywać się poza granice ust .  Fajnie że producent zadbał też o zapach produktu , który jest delikatny , przyjemny i nie daje dyskomfortu podczas noszenia szminki na ustach .



KOSMETYK JEST TANI I DOBREJ JAKOŚCI A CO WAŻNE DLA WIELU Z NAS NIE JEST TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH .

Pomadka jest mega wydajna , aż jestem zdziwiona że po niemal codziennym używaniu jej przez 3 tygodnie nie zużyłam nawet 1/4 produktu . 605 nie zbiera się w załamaniach ust i nie waży się . Jeśli po około 4 godzinach zaczyna się ,,zjadać '' to robi to równomiernie nie tworząc brzydkiej linii od wewnętrznej strony ust.


Podsumowując :

+ bardzo dobrze się rozprowadza 
+ duża gama kolorystyczna w której znajdziemy kolory od delikatnych po mocne żywe odcienie , więc każda z nas znajdzie coś dla siebie 
+ śliczny owocowy zapach 
+ konsystencja 
+ długo utrzymuje się na ustach , bez konturówki około 4 godziny , z konturówką do 5 godzin
+ piękne eleganckie trwałe opakowanie 
+ dość mocne nawilżenie ust jak na szminkę
+ wydajność
+ cena 

Ta szminka to ogromne zaskoczenie . Nie spodziewałam się że za taką cenę można dostać tak dobry , trwały kosmetyk który przy tym nawilża i ma opakowanie którego nie powstydziłabym się wyjąć przy znajomych z kosmetyczki . 

Pomadki Eveline Colour Celebrities polecam z czystym sumieniem bo nie widzę w nich ani jednego minusa . 

Opinia na temat kosmetyku jest tylko i wyłącznie moją opinią nie sugerowaną przez markę Eveline. Wszystko co napisałam na temat pomadki to moje własne odczucia i refleksje na temat tego produktu .

Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o produktach marki Eveline Cosmetics zajrzyjcie na ich stronę internetową www.eveline.pl oraz na FanPage na FB .

Może któraś z Was też posiada to cudo i jest równie zadowolona jak ja , a może wręcz przeciwnie ? Chętnie dowiem się jak pomadka sprawdziła się u Was :)

#aaangelllaaa